- Cześć mała -wyrwał mnie z przemyśleń znajomy głos .
-Jack?- odwróciłam się . Był on jednym z tych nielicznych i przyjaźnie nastawionych do mnie handlarzy . Większość z nich tylko czycha na mnie i chcę żebym odpokutowała swoje złe czyny . Ale o tym później .
- Jack , o mój borze to ty , nigdy więcej nie strasz mnie tak ty stary alfonsie -wpadłam w jego ramiona .
- Ej .. ty stara co tutaj robisz , wiesz że to nie najbezpieczniejsze miejsce dla Ciebie ?- zapytał
- Tak wiem ,ja tu mieszkam . Kiedy wyszłeś z kicia ?-zapytałam
- Tydzień temu , nie było tam najlepiej ale była tam "nasza paczka " . Mała radze Ci się strzec , szykują już na Ciebie zemste za to że trafiliśmy przez Ciebie do kicia , próbowałem Cię bronic , ale to nic nie dało . -odparł
- Przepraszam , że ty tam trafiłeś , ale nie żałuje tego , wiesz dobrze że im sie należało .
- Spoko , tak wiem . chcesz?-wyciągnął z kieszeni 1gram kokainy .
Zawahałam się
- Chętnie -dyskretnie schowałam woreczek do kieszeni szortów .- Znowu ratujesz mi życie .
- Kiedyś mi się za to odwdzięczysz . - spojrzał na mnie zmysłowym wzrokiem . Chwycił mnie za pośladki ,pocałował w szyje i odszedł . Był dla mnie pomocny ale chciał ode mnie seksu , wiedziałam o tym już od dawna , nie chciałam mu sie oddać , nie jestem dziwką żeby sprzedawać się z dragi . Narazie wystarczały mu takie "pieszczoty": i dawał mi towar ,ale wiedziałam że jego cierpliwość się kończy . Zebrałam swoje 4 litery i weszłam do mieszkania . Od razu udałam się do łazienki . Otwarłam woreczek , wciągnełam nosem zapach towaru . Wysypałam zawartość woreczka i uformowałam go na kształt kreski . Zadzwonił dzwonek do drzwi .
-Cholera .-krzyknełam . Poszłam otworzyć . W drzwiach stała moja przyjaciółka . Wpuściłam ja do środka .Japierdoole co aj teraz robie , jak to wszystko sie wyda Nina wkurwi się na serio.
- Ty jeszcze nie gotowa , za godzinę mamy być u chłopaków.? -odparła .
-Właśnie się ubierałam ,tylko mi przeszkodziłaś .
-Ok , to idź zrób coś z sobą , żebyś wyglądała jak człowiek , jesteś blada i masz rozszeżone źrenice . - spojrzała na mnie badawczym wzrokiem . Nie wiedziałam co powiedzieć , postanowiłam powiedzieć prawdę .
- Jestem na głodzie , i tak nie wyglądam najgorzej . -odpowiedziałam i ruszyłam w stronę łazienki. Nina szła za mną
-Nie martw się dasz rade to rzucić -mówiła wchodząc do łazienki . Ciałem przysłoniłam umywalkę , odkręciłam kran , gdy wzrok mojej przyjaciółki powędrował w inną stronę jednym ruchem ręki zrzuciłam biały proszek do umywalki , który popłynoł rurami do ścieków . Przemyłam twarz , umyłam zęby i poszłam do sypialni ,aby wybrać ciuchy . Po krótkiej chwili byłam już ubrana w to
Do tego zwyczajny makijaż , czyli trochę pudru na mordzie , tusz do rzęs , kredka do oczu i malinowy błyszczyk .-Możemy już spadać -oznajmiłam przyjaciółce . Zakluczyłam drzwi i wyszłyśmy .
****
Do chłopaków dotarłyśmy po 20 minutach . drzwi otworzył nam blondyn jedzący kanapkę .
-Siemka -przybiłam mu żołwika . Był troche zdezorientowany .
-Ciekawe przywitanie-jebnął smajla .
-Zwyczajne -odparłam . Nina przytuliła Nialla , przez co on omal nie zakrztusił sie kanapką , a oczy zaświeciły mu się jak świeczki . Uśmiechnęłam sie pod nosem . Horan leci na naszą blondyne(Nine) ciekawe .Niall zaprowadził nas do salonu gdzie siedziała reszta bandy . Z wszystkimi przywitałam sie tak samo , czyli albo przybiłam zółwika , albo przybiłam piątke . Nina z wszystkimi się uściskała i usiedliśmy na kanapie .
-Może jakieś procenty na początek -poruszył brwiami Harry.
- Ja nie pije -oznajmiłam . Nie po to byłam na odwyku , dobra może i pije ale nie przy Ninie i nie tak jak przedtem.
-Czemu ?- posmutniał
- Miałam problemy z alkoholem - oznajmiłam .
- Aućć . Sory nie wiedziałem - odparł skruszony .
-Spoko loczek , nie smutaj , walnij smajla i do przodu .-odparłam , na co reszta się rozchmurzyła . Wszyscy pili oprócz mnie , korciło mnie powiem szczerze , ale postanowiłam być twarda i się nie dać . Oglądaliśmy dramat . "Bez mojej zgody " Przyznam szczerze nie płakałam od 2 lat , czyli odkąd mi matka umarła ,a tu nagle moje oczy się zaszkiły , a po policzku popłynęła łza . Wtuliłam się w osobe siedzącą najbliżej , czyli Zayna . On uśmiechnął się do mnie szczerze , widziałam że jego oczy też są mokre , objął mnie ramieniem , po chwili zasnełam.
_____________________________________________________________________
Siema siema . Mam nadzieje że wam się spodoba . Zapomniałam dodać na początku ze akcja toczy się 2 lata po tym jak umarła mama Kate , ale więcej informacji dowiecie się w następnych rozdziałach .Marax! wielkie dzięki za komentarze i opinie . Jeśli ktoś chce może polecać bloga . BuziakI<3
Spoko, nie ma sprawy. Mi tak się podoba to opowiadanie, więc skrobnę komentarz co jakiś czas. Mi to zajmie kilka sekund, a Tobie da radochę :)
OdpowiedzUsuńCo do rozdziału. Podoba mi się. Tylko wiesz, jak się bierze prochy, to muszą być jakieś konsekwencje,a tu ich nie widzę. Chociaż co tam, niech ich nie będzie, bo to tylko utrudni pisanie. W moim nowym opowiadaniu bohaterka również bierze i raczej nie będzie kosekwencji. (jak chcesz, to daję link http://choreografia-szczescia.blogspot.com/) Raczej nie mam zastrzeżeń, bo piszesz świetnie i nie mogę się doszukać! Może tylko trochę krótkie rozdziały i dosyć rzadko, ale co tam! Ważne, że jest! No i oczywiście czekam na koeljny rozdział!
xoxo
Dzięki za komentarz , jesteś kochana :D Postaram się pisać dłuższe te rozdziały i częściej , ale na razie nie mam czasu bo musze zakuwać , poprawiać oceny itp. Na pewno wpadne na twoje nowe opowiadanie .
Usuńxoxo
Spokojnie, jak nie masz czasu, to przecież nie będę Cię gnębić! I dziękuję za komentarz na moim blogu.
UsuńNie wiem, czy jestem kochana, ale komentuję, bo lubię. Ja wszystko komentuję, co mi się podoba, bo to cieszy autorów. Wiem coś o tym, bo sama piszę całkiem sporo, a nwet za dużo i z wielu opowiadań zrezygnowałam (tak gdzieś z... 15? Straszne, wiem xD). Ale co ja tam piszę o sobie! Lubię to i czekam (cierpliwie) na dalsze!
xoxo
Dzięki za wyrozumiałość ;D
Usuńxoxo