środa, 9 maja 2012

Rozdział4

* Oczami Zayna*
Kate wtuliła się we mnie , po chwili usłyszałem jej płytki ,równy oddech . Zasnęła. Film sie skończył , przyjaciółka naszej śpiącej królewny również usneła , Nialler zaniósł ją gdzieś , chyba , do gościnnego pokoju , reszta również rozeszła się do swoich pokoi. Wziąłem Kate na ręce , nawet nie drgnęła ,zaniosłem ją ostrożnie do mojego pokoju. Położyłem na łóżku , ściągłem buty i opatuliłem kołdrą .Musnąłem lekko ustami jej czoło i wyszeptałem dobranoc ,zrobiłem to bo wiedziałem ,że dziewczyna śpi i na pewno sie nie obudzi , poza tym ,buziak w czoło to nic wielkiego. Wyszedłem z pokoju i udałem się do salonu , położyłem na kanapie i przykryłem kocem .
***
Obudził mnie czyiś  krzyk , spojrzałem na zegarek wiszący na ścianie , 1:20 , wygramoliłem się z " łóżka " i pobiegłem na górę , wpadłem do mojego pokoju . Kate siedziała na łóżku ,oddychała szybko, ciężko i nierównomiernie.  Podszedłem do niej , siadłem na łóżku na przeciwko niej , spojrzałem w oczy .
-Coś się stało ?-zapytałem
- Nie , nic , taki tam mały koszmar -uśmiechnęła sie niemrawo .- A tak w ogóle to gdzie ja do cholery jestem?
- Spokojnie , jesteś u mnie w pokoju , bo zasnęłaś -oznajmiłem
-Aha , spoko w takim razie gdzie ty spałeś -zapytała
- W salonie -uśmiechnąłem sie
- Malik ty debilu , spałeś w salonie ,zamiast w takim mięciutkim łóżku , ja mogłam tam spać
-No  na pewno , jesteś gościem ,a  gości trzeba traktować z honorem .
-Och , jaki gentelman -zaśmiała się - kładź się -poklepała miejsce koło siebie.
Szybko tam wskoczyłem
Dzięki -pocałowałem ją w polik -Dobranoc Kate -wtuliłem głowę w mięciutką podusię .
-Dobranoc Zayn
*************
*Oczami Kate *
Obudziłam się , była godzina 8hmm .? nie gdzieś około 9 , albo 10 . Rozejrzałam sie , koło mnie spał Zyan w samych spodniach od piżamy , jego umięśniony tors dobrze oświetlało poranne słońce , rozmażyłam się na ten widok ,  nie wiem czemu ,ale miałam ochotę  namiętnie go pocałować .  Kate idiotko opanuj się , te dragi chyba za bardzo uderzyły Ci do głowy . mówiłam sama do siebie Zawsze spoko . Weszłam do łazienki , która na szczęście była w jego pokoju , ogarnęłam swój nieszczęsny makijaż i wyszłam , w pokoju już nikogo nie było . Zeszłam na dół . wszyscy już byli w kuchni i czekali na mnie na śniadaniem .
- Co się stało ,że tak wcześnie wstałaś -zachichotała Nina
- Weś się ogarnij czubie , Tak w ogóle to siema-zwróciłam się do reszty zgromadzonych .
-Cześć -odrzekli chórem .
- Dobra , zbieraj to dupsko , kończ żarcie i  wracamy na chate -zwróciłam się do przyjaciółki .
- Spoko , co ci sie tak śpieszy - zignorowałam ta wypowiedź .
-E j..no czemu tak wcześnie się zwijacie - zapytał Lou
- nie będziemy wam zajmować czasu -oznajmiłam popijając kawę .
- wy tu jesteście zawsze mile widziane -wyszczerzył się lokers.
-Dzięki- odwzjemniłam uśmiech .
- Czemu nic nie jesz , jesteś blada -zapytał Daddy . No super co mu miałam powiedzieć  " sory Li jestem na głodzie ,jedyne o czym marzę do heroina " . Wszyscy mnie zlustrowali , Nina posłała piorunujące spojrzenie .
- nie jestem głodna ,a tym bardziej blada , taką mam karnację -uśmiechnęłam się . Połknęli haczyk , nikt sie nie odezwał  tylko uśmiechnął i wrócił do konsupcji kanapek .
- Dobra lecimy - Nina wstała od stołu . Pożegnałyśmy się z chłopcami i wyszliśmy .  Coraz bardziej źle się czułam , mój organizm był niecierpliwy , oczekiwał jakiego kolwiek narkotyku , Nina to zauważyła , pogrzebała w torbie i wyciągła jakieś silne tabletki przeciwbólowe  , połknęłam 3 na raz , przepiłam napojem energetycznym i trochę zaspokoiłam "głód"  .Odprowadziłam Nine pod dom .
-Na pewno nie chcesz żebym z tobą poszła do domu ?-zapytała
-Nie ,dzięki ,poradzę sobie . Siemka -ucałowałam jej policzek i poszłam w kierunku mojego osiedla .
Wzrokiem wszędzie szukałam Jack'a ,który mógłby sprzedać mi kolejną dawkę dragów .  Nie spotkałam go nigdzie ,za to napotkałam na  kilkoro wrogów ,  byli jednak zbytnio zajęci , żeby mi dokopać i na moje szczęście posyłali mi tylko groźne spojrzenia , które miały znaczyć "jeszcze cię dopadne suko "
_________________________________________________________
Dodałam w końcu ten rozdział , tak wiem nie zbyt ciekawy . Następny może jutro ale nie obiecuję . 
 Mamm podjare , bo zrobiłam ze swojego przyjaciela fana  1 D . Chodził dziś cały czas na chórku  z słuchawkami w uszach i śpiewał One thing <3  nie najgorzej mu to szło , ma talent chłopak .


4 komentarze:

  1. Dobra, przepraszam, że nie skomentowałam wcześniej. Ale myślałam, że to zrobiłam! Serio! Ech, mówiłam Ci kiedyś, że jestem strasznie nieogarnięta? Już wiesz... :)
    A więc rozdział może i z lekka nudnawy, ale i tak mi się podoba! Tak naprawdę nie wiem, co napisać. Może tylko tyle, że bardzo, bardzo, bardzo lubię Twoją twórczość i chcę dalej! Zastrzeżeń brak. No, może tylko tyle, że nie robi się spacji pomiędzy końcem wyrazu z przecinkiem, ale co tam! I tak jest bosko! Czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalnie kocham tego bloga!!!!!!! może zobaczysz mojego? :)

    OdpowiedzUsuń